Michelotto Gruppo Four Tributo: nowe 308 z V8 i manualem

Michelotto Gruppo Four Tributo: nowe 308 z V8 i manualem

Włoska firma Michelotto, od dziesięcioleci przygotowująca wyczynowe Ferrari, zbudowała model Gruppo Four Tributo, współczesny hołd dla Ferrari 308 GTB. Auto nie ma na sobie żadnego znaczka Ferrari, napędza je wolnossące V8 z manualną skrzynią, a według producenta waży niecałe 950 kg.

Nie restomod, tylko budowa od zera

Gruppo Four Tributo nie jest odnowionym egzemplarzem klasyka. Powstaje od podstaw we współpracy Michelotto z młodszą firmą AC Motorsport, którą założył były pracownik Michelotto. Podstawą jest rama przestrzenna z wbudowaną klatką bezpieczeństwa. Na niej osadzono nadwozie o rozpoznawalnej klinowej sylwetce, wykonane z paneli z kompozytu węglowego. Nie zabrakło chowanych reflektorów.

Nazwa nawiązuje do rajdowej historii modelu. Michelotto przygotowywało 308 do rywalizacji w Grupie 4, co zaowocowało jedynym w historii Ferrari podium w rajdowych mistrzostwach świata. Tributo jest jednak ustawione wyłącznie do jazdy po asfalcie. Firma ma ponad pół wieku doświadczenia w sportowych wersjach Ferrari, a do jej wcześniejszych dzieł należy F40 LM, wyczynowa odmiana supersamochodu z lat 80.

Napęd w starym stylu

  • Silnik: wolnossące, w całości aluminiowe V8 o pojemności 3,4 litra.
  • Moc: 380 KM przy 8250 obr./min.
  • Skrzynia: pięciobiegowa manualna z charakterystycznym układem „dogleg”.
  • Masa: według producenta 2094 funty, czyli około 950 kg.

Nie ma tu turbosprężarek, napędu hybrydowego ani szóstego biegu. Niska masa to zasługa kompozytowego nadwozia i prostej konstrukcji napędu. Cena i wielkość produkcji nie zostały podane. Spodziewać się można wysokiej ceny i małej liczby egzemplarzy.

Tło: prawdziwy manual kontra imitacja

Amerykańscy dziennikarze zestawiają ten projekt z nowym Ferrari 12Cilindri Manuale. Jego manualna skrzynia jest po części efektem elektronicznych zabiegów, a za wersję z „sztucznym” manualem Ferrari każe dopłacić około 200 tys. dolarów względem standardowego modelu. Na tym tle Michelotto, mające za sobą 55 lat doświadczenia w sporcie, oferuje prawdziwą mechanikę i niską masę. Za ile, to się dopiero okaże.

Co to znaczy dla polskiego kierowcy

Dla większości czytelników to ciekawostka. Auta w tej klasie powstają w bardzo małych seriach i trafiają do wąskiego grona kolekcjonerów. Artykuł nie mówi, czy i gdzie samochód będzie dostępny, ani czy zostanie dopuszczony do ruchu drogowego w Unii Europejskiej. Wszelkie kwestie homologacji i rejestracji trzeba by więc sprawdzić osobno.

Jeśli jednak ktoś kupuje taki samochód, ubezpieczenie wymaga uwagi. OC jest obowiązkowe dla każdego zarejestrowanego pojazdu. Przy AC warto zapytać o wartość uzgodnioną, bo przy aucie unikatowym lub z małej serii standardowa wycena rynkowa może nie oddawać rzeczywistej wartości. Należy też sprawdzić w ogólnych warunkach ubezpieczenia, czy jazda po torze albo w imprezach sportowych jest objęta ochroną. W wielu polisach takie wyłączenia występują.

Źródło: Car and Driver – „An Italian Company Is Building the Ultimate Ferrari 308 Tribute”

Nowa Alpina na bazie BMW serii 7 przyłapana podczas testów

Nowa Alpina na bazie BMW serii 7 przyłapana podczas testów

BMW w pełni przejęło markę Alpina, a pierwszy model powstający pod nowym właścicielem jest już testowany na drogach. Fotografowie przyłapali prototyp luksusowego sedana opartego na odświeżonej serii 7 w pobliżu ośrodka testowego BMW na torze Nürburgring.

Po czym poznać Alpinę

Przez dziesięciolecia Alpina działała niezależnie od BMW, choć obie firmy były ze sobą blisko związane, a wspólnie powstało wiele wyjątkowych aut. Teraz marka należy w całości do bawarskiego koncernu, a nowy sedan ma wyraźnie odróżniać się od zwykłej „siódemki”.

Zmiany widać już z przodu. Prototyp ma bursztynowe diody LED do jazdy dziennej. Takie same pojawiły się w koncepcie Vision Alpina pokazanym w maju, więc może to być znak rozpoznawczy przyszłych modeli marki. Autorzy zdjęć szpiegowskich przyznają jednak, że w seryjnym aucie te światła mogą wyglądać inaczej.

  • duże nerki mają tylko trzy poziome poprzeczki, a w standardowej serii 7 jest ich siedem,
  • dolna część zderzaka i dolny wlot powietrza wyglądają na unikalne,
  • auto jeździ na czarnych felgach ze srebrnymi elementami, które prawdopodobnie nie trafią do produkcji,
  • z tyłu zmian jest mniej: widać charakterystyczne dla Alpiny owalne końcówki wydechu, możliwy jest też nowy tylny zderzak.

W miejsce tych felg bardziej prawdopodobne są klasyczne, gęsto szprychowane obręcze, z jakich marka słynie.

Pod maską najpewniej V8

Poprzednia Alpina oparta na serii 7, model B7, powstawała w latach 2016–2022. Napędzał ją podwójnie doładowany silnik V8 o pojemności 4,4 l, wzmocniony do 600 KM. Niedawno BMW pokazało w USA nową odmianę M760 xDrive z najnowszą wersją tej jednostki, rozwijającą około 570 KM i współpracującą ze standardowym napędem na cztery koła.

Nowa Alpina najpewniej będzie bazować właśnie na tym wariancie i dostanie lekko podkręcony silnik, z większą mocą i momentem obrotowym. Zmiany nie ograniczą się jednak do jednostki napędowej. Marka od zawsze łączyła dynamiczne prowadzenie z komfortem jazdy i tego samego oczekuje się po nowym modelu.

BMW nie potwierdziło daty premiery. Auto zostanie prawdopodobnie zaprezentowane w przyszłym roku. Alpina przygotowuje też własną wersję następnej generacji modelu X7, której debiut typowany jest na 2027 rok.

Co to oznacza dla kierowców w Polsce

Na razie to wciąż prototyp, więc nie znamy ceny ani szczegółów oferty na rynkach europejskich, w tym w Polsce. Jedno jest pewne: to będzie bardzo drogie, mocne auto z unikalnymi elementami nadwozia. Takie samochody zwykle wymagają innego podejścia do ubezpieczenia niż zwykła limuzyna.

W przypadku OC towarzystwa często uwzględniają parametry silnika, a w AC liczy się przede wszystkim wartość pojazdu, koszt części i ryzyko kradzieży. Wyjątkowe zderzaki, światła czy ozdobne elementy mogą być po szkodzie znacznie droższe niż w seryjnym aucie. Przyszli nabywcy powinni więc zwrócić uwagę na:

  • sumę ubezpieczenia dopasowaną do pełnej wartości auta,
  • naprawy w autoryzowanych serwisach i oryginalnych częściach,
  • zakres assistance, w tym holowanie i auto zastępcze,
  • zabezpieczenia przeciwkradzieżowe, które mogą wpływać na składkę.

Zanim auto trafi do salonów, warto śledzić oficjalne komunikaty BMW. Dopiero wtedy okaże się, ile będzie kosztować i jak zostanie wyposażone.

Źródło: Carscoops – „With Alpina’s New 7-Series, You’ll Never Think About An M7 Again”

Ubezpieczenia samochodowe – podstawowe rodzaje

Ubezpieczenia komunikacyjne cieszą się największą popularnością. Jakie są podstawowe rodzaje takich polis? Co należy o nich wiedzieć? Czy każdy musi zdecydować się na ich wykupienie? Warto zadbać nie tylko o własną ochronę, ale także innych osób znajdujących się w ruchu. Czytaj dalej

https://kb-direct.pl/internet-mobilny-w-trasie-top-propozycje-dla-podrozujacych/ https://xnova-24.pl/pakiety-medyczne-dla-firm-jak-wybrac-oferte-ktora-chroni-takze-seniorow/ https://tpzlun.pl/prywatne-ubezpieczenie-zdrowotne-dla-seniora-czy-to-sie-oplaca-w-2025-roku/